|
|
![]() Helping San Diego, California and beyond since 1997.
|
|
Click here and add this page to your favorites!

(1) Hiob tak dalej prowadził swą mowę i rzekł: (2) Kto dawne szczęście mi wróci, czas, kiedy Bóg mnie osłaniał, gdy świecił mi lampą nad głową? (3) Z Jego światłem kroczyłem w ciemności, (4) gdym lata jesienne przeżywał, gdy Bóg osłaniał mój namiot. (5) Gdy jeszcze Wszechmocny był ze mną, gdy moi chłopcy mnie otaczali, (6) nogi w mleku kąpałem, oliwa płynęła ze skały. (7) Gdy z bramy miasta wyszedłem, zająłem miejsce na placu, (8) widząc mnie usuwali się młodzi, starcy z miejsc powstawali, (9) książęta kończyli swą mowę i ręce kładli na ustach. (10) Szlachetny głos się uciszał, do podniebienia język przywierał; (11) ucho chwaliło mnie, słysząc, a oko godziło się, patrząc. (12) Bo ratowałem biednego przed możnym, sierotę, co nie miał pomocy. (13) Nędzarze składali mi dzięki i serce wdowy radowałem. (14) Zdobiła mnie dotąd uczciwość, prawość mi płaszczem, zawojem. (15) Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi. (16) Dla biednych stałem się ojcem, pomagałem w sporze i nieznajomemu, (17) rozbijałem szczękę łotrowi i wydzierałem mu łupy z zębów. (18) Myślałem: Skończę w rodzinie, będę miał dni niby piasku; (19) zapuszczę korzenie nad wodą, konary me rosa w noc zwilży; (20) cześć moja bez przerwy świeża, jak łuk, co stale jest giętki. (21) Cierpliwie mnie przecież słuchają, w milczeniu przyjmują mą radę; (22) po mnie już nikt nie przemawia, tak moja mowa w nich wsiąka; (23) wyczekują mnie jak deszczu, otwarli usta jak na wody wiosenne. (24) Uśmiecham się do nich - nie wierzą, nie dają zniknąć pogodzie mej twarzy. (25) Drogę wyznaczam, przewodzę, przebywam jak król wśród żołnierzy, jak ktoś, kto smutnych pociesza.
(Ks.Hioba 29:1-25)
|
Sponsored Advertisements